Ostatnio dodane
-
30 maja w Szczecinie – wykład Andrzeja Krzysztofa Kunerta „Kamienie na szaniec”
15.05.2012 -
Plan pracy na rok 2012
08.05.2012 -
22 maja w Pabianicach – wykład prof. dr hab. Marii Magdaleny Blombergowej „Cmentarze katyńskie”
08.05.2012 -
Plan pracy na 2012 rok
08.05.2012 -
23 maja w Gdańsku – wykład Aleksandra Kozickiego „Działalność Oddziału Informacyjno-Wywiadowczego II Korpusu w latach 1945–1949 na terenie Palestyny i Austrii”
07.05.2012
Biogramy postaci historycznych
Józef Feliks Gawlina (1892–1964) – biskup największej diecezji na świecie
Józef Feliks Gawlina urodził się 18 listopada 1892 r. w Strzybniku, pow. Racibórz, na Śląsku Opolskim.
Po ukończeniu szkoły ludowej w rodzinnej miejscowości uczył się w gimnazjum niemieckim w Raciborzu (skąd został usunięty przez władze pruskie po znalezieniu u niego „zakazanych książek” polskich), a potem w Rybniku na Górnym Śląsku, gdzie w marcu 1914 r., otrzymał świadectwo dojrzałości.
Rozpoczął następnie studia na Wydziale Teologicznym Uniwersytetu Wrocławskiego, przerwane w kwietniu 1915 r. z powodu powołania do armii pruskiej. Ranny na froncie francuskim w listopadzie 1915 r. i odesłany do służby garnizonowej we Wrocławiu, kontynuował studia. We wrześniu 1917 r. został wysłany na front bliskowschodni, gdzie rok później (w październiku 1918 r.) trafił pod Damaszkiem do niewoli angielskiej i został umieszczony w obozie jenieckim w Egipcie.
Zwolniony w listopadzie 1919 r., wrócił do Wrocławia. W lipcu 1920 r. ukończył tam studia teologiczne i następnie, po odbyciu rocznego alumnatu, został 19 czerwca 1921 r. wyświęcony na kapłana przez ordynariusza wrocławskiego Adolfo Bertrama.
Pracował potem jako wikariusz kolejno w Dębieńsku (od 1921 r.) i Tychach (od 1922 r.), a od lipca 1924 r. do marca 1927 r. jako sekretarz generalny Ligi Katolickiej Administracji Apostolskiej Górnego Śląska (od 1925 r. diecezji śląskiej) z siedzibą w Katowicach i jednocześnie od września 1924 r. do marca 1927 r. jako redaktor „Gościa Niedzielnego”. „W tym okresie nawiązał bliską współpracę z późniejszym prymasem A. Hlondem, pozostając z nim odtąd w serdecznych stosunkach” (Krzysztof Krasowski).
Mianowany następnie kierownikiem Biura Prasowego Episkopatu Polski, był założycielem i od maja 1927 r. do stycznia 1929 r. pierwszym dyrektorem Katolickiej Agencji Prasowej (nazwa początkowa – Katolickie Biuro Prasowe) w Warszawie. Podjął wówczas także studia na Wydziale Teologicznym Uniwersytetu Warszawskiego i w czerwcu 1928 r. otrzymał stopień naukowy magistra teologii. Już w grudniu 1928 r. został mianowany prałatem (w ósmym roku kapłaństwa!). W marcu 1929 r. wrócił do Katowic na stanowisko kierownika diecezjalnej Akcji Katolickiej. W 1930 r. miał objąć stanowisko Dyrektora Naczelnego Instytutu Akcji Katolickiej, ale ordynariusz katowicki Stanisław Adamski nie zgodził się na opuszczenie przezeń diecezji.
W lipcu 1931 r. został proboszczem parafii św. Barbary w Królewskiej Hucie (obecnie Chorzów), największej parafii robotniczej na Górnym Śląsku. We wrześniu tego roku otrzymał również nominację na kanonika honorowego kapituły katedralnej w Katowicach. W swojej parafii założył m. in. biuro „Caritasu” i w 1932 r. tygodnik „Wiadomości Parafialne”.
Po rezygnacji biskupa Stanisława Galia został 14 lutego 1933 r. mianowany przez ojca świętego Piusa XI biskupem tytularnym Mariamme w Syrii (Krak des Chevaliers) i Biskupem Polowym Wojsk Polskich. Stopień wojskowy biskupa polowego (generała dywizji WP) przyznano mu ze starszeństwem z l stycznia tego roku. Sakrę biskupią otrzymał w dniu swoich imienin 19 marca 1933 r. w Królewskiej Hucie z rąk Prymasa Polski Augusta Hlonda (choć później w czasie II wojny światowej świętowano kolejne rocznice tego wydarzenia w dniu 15 lutego). Był wówczas najmłodszym biskupem w Polsce. Urząd biskupa polowego objął – po złożeniu przysięgi wojskowej na Zamku Królewskim w Warszawie – 29 marca, zaś jego ingres do głównego kościoła garnizonowego w Warszawie odbył się 9 kwietnia 1933.
Brał odtąd aktywny udział w pracach Episkopatu, udzielając wydatnej pomocy prymasowi Hlondowi w jego staraniach o osłabienie wpływów oponentów sanacji w Episkopacie. Był członkiem różnych komisji: prasowej, społecznej, fundacji i zakładów opiekuńczych oraz, od 1938 r., przewodniczącym podkomisji filmowej Konferencji Episkopatu. Pozostawał w dobrych stosunkach z elitą sanacyjną. Cieszył się osobistą sympatią J. Piłsudskiego, odwzajemniając się marszałkowi uczuciem żołnierskiego przywiązania. Jako biskup polowy miał bardzo szerokie kontakty w sferach rządowych, pozostając w zażyłych stosunkach z marszałkiem Rydzem-Śmigłym i gen, T. Kasprzyckim. Będąc dobrym obserwatorem, mającym łatwy dostęp do elity rządzącej, stanowił dla prymasa A. Hlonda znakomite źródło informacji, nie tylko o założeniach polityki rządu, ale i o stosunkach między rządem a nuncjaturą warszawską” (Krzysztof Krasowski).
Jako Biskup Polowy Wojsk Polskich dał się poznać w życiu religijnym przedwojennej Polski jako doskonały konferencjonista, świetny kaznodzieja i propagator kultury katolickiej. Jego talent krasomówczy podbił serca słuchaczy na pogrzebie Marszałka Polski Józefa Piłsudskiego w maju 1935 r., a jeszcze bardziej na pogrzebie pierwszego biskupa sufragana diecezji katowickiej ks. dr. Teofila Bromboszcza (w styczniu 1937 r.)Ą” (ks. Józef Bańka).
W dniu wybuchu II wojny światowej, 1 września 1939 r., napisał w liście pasterskim do żołnierzy: „Ręce nasze są czyste. Nie z naszej winy wybuchła wojna. [...] Wojna nasza – to wojna święta. Oczyśćcie więc serca i uświęćcie dusze wasze. Bądźcie godnymi bojownikami Boga i Polski”.
W nocy z 6 na 7 września na rozkaz Naczelnego Wodza marsz. Edwarda Śmigłego-Rydza opuścił Warszawę i udał się w ślad za nim do Brześcia nad Bugiem, następnie do Łucka (gdzie w czasie niemieckiego bombardowania 11 września ginie jego kapelan ks. mjr Mikołaj Drużbacki, a on sam zostaje ranny odłamkami), a potem przez Kołomyję, Kosów i Kuty dotarł do granicy polsko-rumuńskiej, którą przekroczył w dniu 18 września 1939 r.
Po krótkim pobycie w Bukareszcie przybył 5 października do Rzymu, przywożąc m. in. obszerny raport Nuncjusza Apostolskiego w Polsce arcybiskupa Philippe Cortesi, a następnie podczas pierwszej w czasie wojny audiencji u Piusa XII (druga miała miejsce w lutym 1940 r.) przedłożył ojcu świętemu opis pogańskich metod walki wroga”. Kilka dni później, 12 października, otrzymał pozytywną odpowiedź Sekretariatu Stanu Stolicy Apostolskiej na swoją prośbę o przedłużenie jurysdykcji z zachowaniem „wszystkich przyznawanych uprawnień” biskupa polowego (jego ustanowiona na mocy konkordatu jurysdykcja miała charakter personalny, tzn. odnoszący się bezpośrednio do członków sił zbrojnych w miejscach ich przebywania, ale pośrednio związana była z terytorium danego państwa, nie przewidując instytucji „państwa na wygnaniu”, zatem przeniesienie najwyższych władz państwowych i wojska poza granice danego państwa stwarzało nową sytuację prawną).
Po przybyciu do Paryża ponownie objął formalnie 18 października 1939 r. obowiązki Biskupa Polowego Wojsk Polskich (Polskich Sił Zbrojnych na uchodźstwie). Urząd ten pełnił, mając siedzibę w Paryżu, a następnie w Angers, gdzie w pierwszym dniu urzędowania Rady Ministrów RP (23 listopada) odprawił uroczystą mszę św. w miejscowej katedrze.
Po klęsce Francji Biskup Polowy Polskich Sił Zbrojnych urzędował od dnia 25 czerwca 1940 r. w Londynie (w siedzibie Polskiej Misji Katolickiej przy Devonia Road). W Wielkiej Brytanii był zresztą przez pierwsze dwa lata – do czasu przyjazdu biskupa Karola Radońskiego w czerwcu 1942 r. – jedynym biskupem polskim. „Ks. Biskup Gawlina [...] sprawuje rządy dusz w jedynej cząstce Kościoła Polskiego, która ma możność swobodnie się rozwijać” – pisał „Dziennik Żołnierza” 19 czerwca 1941 r. w 20. rocznicę jego święceń kapłańskich. Nawet bowiem po przybyciu biskupa Radońskiego to właśnie Gawlina pozostawał ciągle „jedynym biskupem polskim, który posiada w tej chwili wolność i jurysdykcję”. Wspólnie z biskupem Karolem Radońskim podpisał później biskup polowy Gawlina list pasterski z 10 października 1943 r., wzywający do odrodzenia duchowego narodu i wznowienia działalności Akcji Katolickiej.
Jednocześnie od października 1939 r. pełnił funkcję wiceprzewodniczącego Zarządu Głównego, od sierpnia 1940 r. – wiceprzewodniczącego Rady Głównej, zaś od 1 czerwca 1945 r. – przewodniczącego Rady Głównej Polskiego Czerwonego Krzyża na uchodźstwie. Był także – od stycznia 1940 r. – członkiem Rady Naczelnej Światowego Związku Polaków z Zagranicy (Światpol).
Na mocy dekretu Prezydenta Rzeczypospolitej Władysława Raczkiewicza z 21 grudnia 1939 r. został mianowany członkiem I Rady Narodowej RP i 23 stycznia 1940 r. odprawił w Paryżu mszę św. rozpoczynającą inauguracyjne obrady Rady, w której został następnie zastępcą członka Komisji Wojskowej, członkiem Komisji Prawno-Konstytucyjnej i członkiem (a od lipca 1940 r. przewodniczącym) Komisji Spraw Zagranicznych. W pracach Rady Narodowej RP w Paryżu, potem w Londynie, uczestniczył aż do jej rozwiązania (3 września 1941 r.) honorowo, już bowiem 5 marca 1940 r. „wobec tego, że pobiera pensję wojskową, zrzeka się poborów z Rady Narodowej”.
Najważniejsze jednak były – i za takie je zawsze sam uważał – jego obowiązki duszpasterskie. Celebrował msze święte i wygłaszał kazania (zawsze zresztą w relacjach prasowych i wspomnieniach uczestników określane przymiotnikami: „wzruszające”, „piękne”, „wybitne”, „podniosłe”, „przepiękne co do formy i treści”) podczas niemal wszystkich obchodów świąt narodowych oraz najważniejszych w czasie tej wojny uroczystości polskich o charakterze państwowym, wojskowym i religijnym. Przemawiał m. in. podczas inauguracji Uniwersytetu Polskiego za Granicą (21 stycznia 1940 r. w Paryżu), podczas Święta Żołnierza Polskiego (15 sierpnia 1940 r. w Londynie), podczas inauguracji czwartego roku akademickiego na Polskim Wydziale Lekarskim Uniwersytetu w Edynburgu (11 października 1943 r.), podczas zjazdu założycielskiego Związku Ziem Południowo-Wschodnich RP (17 października 1943 r. w Edynburgu), podczas uroczystości poświęcenia się emigracji polskiej Niepokalanemu Sercu Marii (12 grudnia 1943 r. w Londynie).
Wygłosił także kilkanaście przemówień radiowych, m. in. przemówienie noworoczne z Paryża (31 grudnia 1939 r.), wielkanocne z Paryża (24 marca 1940 r.), w Święto Zmarłych z Londynu (3 listopada 1940 r.), noworoczne z Londynu (29 grudnia 1940 r.), na Zielone Święta z Londynu (1 czerwca 1941 r.), po wybuchu wojny niemiecko-sowieckiej (29 czerwca 1941 r.), przemówienie różańcowe (1 października 1941 r.), apel o pomoc dla dzieci polskich w ZSRR (21 marca 1943 r., Detroit, Stany Zjednoczone), przemówienie do okupowanego Kraju (12 września 1943 r.), wigilijne do okupowanego Kraju (24 grudnia 1943 r.).
Był inicjatorem i założycielem polskiej sekcji chrześcijańskiego ruchu The Sword of Spirit (Miecz Ducha), której pierwsze zebranie organizacyjne odbyło się 12 lutego 1941 r. w Londynie, i na zebraniu 30 kwietnia tego roku został oficjalnie uznany za jej patrona.
Udzielił imprimatur i opatrzył przedmowami swojego autorstwa kilka ważnych wydawnictw religijnych, m. in.: „Pana Naszego Jezusa Chrystusa Nowy Testament” (Londyn 1941), Tomasza Kempis „O naśladowaniu Chrystusa” (Londyn 1941), „Mszał rzymski w skróceniu (...)” (Londyn 1942), „Molitovnik dla grekokatolików” (Jerozolima 1944), „Mały przewodnik różańcowy” (Londyn 1944). Część z tych pozycji została zresztą wydana z jego inicjatywy lub z jego rozkazu.
Był także autorem dwóch znanych modlitw: Modlitwy za Polskę (opublikowanej na łamach wydawanego w Teheranie pisma „Nasz Przyjaciel” 1 listopada 1942 r.) i Modlitwy o Panowanie Chrystusa nad Polską (opublikowanej tamże 30 maja 1943 r.), których teksty wielokrotnie potem do końca wojny przedrukowywano.
Jako biskup polowy opublikował 20 marca 1940 r. obszerny i szczegółowy Rozkaz w sprawie praktyk religijnych w wojsku (dotyczący żołnierzy wszystkich wyznań i obrządków: rzymskokatolickiego i greckokatolickiego, ewangelickich, prawosławnego i mojżeszowego), a obowiązujący bez zmian do końca wojny. „Każdy żołnierz powinien znać ten rozkaz, będący chlubnym dowodem polskiej religijności i tolerancji zarazem, gdyż bardzo niewiele wojsk posiada rozporządzenia równie doskonale” – napisał 15 grudnia 1944 r. (przedrukowując cały tekst) dwutygodnik religijny II Korpusu Polskiego „W Imię Boże”.
Dokonał uroczystego poświęcenia Armii Polskiej Najsłodszemu Sercu Jezusowemu (14 kwietnia 1940 r. w Paryżu), uzyskał zgodę Naczelnego Wodza gen. broni Kazimierza Sosnkowskiego na działalność w wojsku Akcji Katolickiej (13 sierpnia 1943 r.), wydał zarządzenie o Nowennie do Niepokalanego Serca Najświętszej Marii Panny w dniach 29 listopada–7 grudnia 1944 r., („celem ubłagania ratunku dla naszej Ojczyzny i sprawiedliwego dla niej pokoju po odniesionym zwycięstwie”) oraz, już po wojnie, polecenie złożenia uroczystego ślubowania Najświętszej Marii Pannie Królowej Korony Polskiej przez wszystkie oddziały Polskich Sił Zbrojnych na terenie Włoch, Niemiec i Wielkiej Brytanii (co nastąpiło 15 sierpnia 1946 r.).
Kilkakrotnie zgłaszał także – m. in. w przemówieniu podczas uroczystych obchodów rocznicy powstania wielkopolskiego 27 grudnia 1940 r. w Perth (Wielka Brytania) – postulat przywrócenia na sztandarach wojskowych imienia Bożego (tzn. przywrócenia napisu „Bóg–Honor–Ojczyzna”), poparty następnie przez Naczelnego Wodza gen. broni Kazimierza Sosnkowskiego i zrealizowany w postaci odpowiedniego dekretu Prezydenta Rzeczypospolitej Władysława Raczkiewicza z 15 października 1943 r.
Już w grudniu 1939 r. doprowadził we Francji do wydrukowania pierwszego w czasie wojny „Modlitewnika Żołnierza Polskiego”, co oznaczało faktyczne uruchomienie wydawnictwa Polowej Kurii Biskupiej na uchodźstwie. Do spraw wydawniczych przywiązywał wielką wagą przez całą wojnę. Z jego inicjatywy rozpoczęto w Wielkiej Brytanii w lutym 1941 r. wydawanie pisma „W Imię Boże”, jedynego polskiego tygodnika religijnego w Europie, które ukazywało się także następnie w osobnej edycji na Bliskim Wschodzie (w Bagdadzie, później w Jerozolimie), a potem także w edycji włoskiej (w Rzymie). Z jego bowiem inicjatywy i z jego funduszy w grudniu 1942 r. zakupiono nowoczesny sprzęt drukarski dla Drukarni Polowej Dowództwa Armii Polskiej na Wschodzie, pracującej początkowo w Iraku (Wazirya koło Bagdadu), od września 1943 r. w Palestynie (Petak-Tikwa koło Tel Awiwu), a od marca 1944 r. we Włoszech (kolejno w Campobasso, od maja w Neapolu, zaś od lipca 1944 r. w Rzymie). W pierwszym okresie – irackim – z drukarni biskupa polowego wyszło osiem numerów „W Imię Boże” (łącznie 80 000 egzemplarzy), ponad 29 000 innych druków religijnych i ponad 47 000 obrazków religijnych, w okresie palestyńskim – 74 000 egzemplarzy „W Imię Boże”, a w okresie rzymskim od sierpnia do grudnia 1944 r. – 118 000 egzemplarzy tego jedynego pisma religijnego II Korpusu Polskiego, którego nakład od stycznia 1945 r. osiągnął 25 000 egzemplarzy, a w 1946 r. (od czerwca był to już tygodnik) – 50 000 egzemplarzy każdego numeru. „Ostatni numer »W Imię Boże« na terenie Włoch ukazał się z datą 15 września–6 października 1946. Objętość 12 stron. [...] W ostatnim swoim okresie »W Imię Boże« miało największy nakład pośród polskich pism, wychodzących na kontynencie europejskim” (Zygmunt Kotkowski). W październiku 1946 r. sprzęt drukarski Biura Prasowego Biskupa Polowego (ostatnim drukiem był Spis poległych – żołnierzy pochowanych na cmentarzu Monte Cassino) został przetransportowany z Włoch do Wielkiej Brytanii, gdzie zmontowano zeń drukarnię dla Katolickiego Ośrodka Wydawniczego „Veritas” (o którym niżej).
W czasie wojny biskup polowy założył również dwa seminaria duchowne: w Bejrucie (Liban) i w Glasgow (Wielka Brytania).
Wydał kilka listów pasterskich do żołnierzy – 12 stycznia 1941 r. (Ojciec Św. a Polska), 28 maja 1944 r., (Monte Cassino), 29 października 1944 r. (Warszawa, po upadku Powstania Warszawskiego). Był także autorem kilku odezw i orędzi wigilijnych do żołnierzy, odezw wielkopostnych i odezw na Święto Żołnierza Polskiego w kolejnych latach wojny.
Biskup polowy towarzyszył również osobiście żołnierzom polskim wszędzie tam, gdzie przebywali i tam, gdzie walczyli. Przemawiał do nich podczas Wigilii w pierwszym polskim obozie wojskowym we Francji – w Coetquidan – w 1939 r. i w czasie opłatka w Domu Polskim w Londynie w 1940 r. Prowadził procesję Bożego Ciała w Perth 15 czerwca 1941 r. (pierwszą od czterech wieków w Szkocji) i pasterkę w Betlejem w 1942 r. Uczestniczył w uroczystym wręczaniu przywiezionych z kraju sztandarów i odbierał przysięgę od żołnierzy batalionów saperów 1. Dywizji Grenadierów i 2. Dywizji Strzelców Pieszych (30 marca 1940 r. w Angers, Francja), uczestniczył we wręczaniu sztandaru oddziałowi rozpoznawczemu 1. Brygady Kadrowej Strzelców, czyli 9. Pułkowi Ułanów Małopolskich (31 sierpnia 1940 r. w Biggar, Szkocja). Święcił, ufundowany przez siebie, sztandar Samodzielnej Brygady Strzelców Podhalańskich (10 kwietnia 1940 r. w Malestroit, Francja), sztandar Oddziału Rozpoznawczego 10. Brygady Kawalerii Pancernej, czyli późniejszego 10. Pułku Dragonów (9 kwietnia 1941 r. w Forfar, Szkocja) oraz wykonany w Wilnie sztandar Polskich Sił Powietrznych (16 lipca 1941 r. w Swinderby, Wielka Brytania).
Eksportował także podległych jego jurysdykcji żołnierzy w ostatnią drogę, odprawiając nabożeństwa żałobne za dusze marynarzy ORP „Orzeł” (27 lipca 1940 r. w Londynie), za dusze gen. bryg. Franciszka Kleeberga (5 czerwca 1941 r. w Londynie i 14 czerwca w Perth, Wielka Brytania), za duszę kapelana 14. Pułku Ułanów Jazłowieckich o. Karola Bika (l września 1941 r. w Perth), za dusze poległych w kampanii libijskiej żołnierzy Samodzielnej Brygady Strzelców Karpackich (16 grudnia 1942 r. w Mosulu, Irak), za dusze Naczelnego Wodza gen. broni Władysława Sikorskiego (15 lipca 1943 r. w Katedrze Westminsterskiej w Londynie i następnego dnia na cmentarzu Lotników Polskich w Newark), za dusze Szefa Sztabu Naczelnego Wodza gen. bryg. Tadeusza Klimeckiego (23 lipca 1943 r. na cmentarzu Lotników Polskich w Newark), za dusze marynarzy kontrtorpedowca ORP „Orkan” (20 października 1943 r. w Londynie), za dusze poległych pod Monte Cassino (9 czerwca 1944 r. w miasteczku Como, Włochy), za duszę kapelana III batalionu 1. Brygady 3. Dywizji Strzelców Karpackich ks. kpt. Stanisława Targosza (1 lipca 1944 r. w Monte San Giusto, Włochy), za dusze poległych w kampanii włoskiej (22 lipca 1944 r. w Loreto), za duszę dowódcy 15. Pułku Ułanów Poznańskich ppłk. Zbigniewa Kiedacza (28 października 1944 r. w Rzymie).
15 lipca 1941 r. dokonał poświęcenia krzyża–pomnika na cmentarzu Lotników Polskich w Newark (Wielka Brytania); już po zakończeniu wojny, w szóstą rocznicę jej rozpoczęcia, l września 1945 r. poświęcił polski cmentarz wojenny na Monte Cassino, zaś w następnym roku, 7 maja 1946 r. – polski cmentarz wojenny w Loreto.
Jak już z powyższego skrótowego wyliczenia widać, podlegająca biskupowi polowemu Józefowi Gawlinie diecezja wojskowa była największą diecezją na świecie – w zakresie jego jurysdykcji bowiem znajdowali się żołnierze Polskich Sił Zbrojnych we wszystkich strefach wojennych np.: we Francji, w Wielkiej Brytanii, Kanadzie, na Bliskim Wschodzie, w Afryce, w latach 1941–1942 w ZSRR, od 1944 r. we Włoszech, ponownie we Francji, w Belgii, Holandii i w Niemczech, jak również lotnicy Polskich Sił Powietrznych i marynarze Polskiej Marynarki Wojennej, operującej niemal na wszystkich morzach świata.
„Głową całej diecezji jest Ks. Biskup Polowy J. E. Ks. Józef Gawlina, którego prawie każdy z nas zna i widział. Jakże daje on sobie radę z całym tym światem, w którym pełno jego synów?” – pytał o. Józef Maria (imię zakonne Innocenty) Bocheński na łamach „Dziennika Żołnierza APW [Armii Polskiej na Wschodzie]” 24 września 1944 r. To samo pismo cztery miesiące wcześniej, 24 maja 1944 r., informowało, iż dotychczas „Ks. Biskup Polowy odbył w czasie tej wojny ponad 90 000 mil lotu nad Europą, Azją, Afryką i Ameryką – często w nadzwyczaj trudnych i niebezpiecznych warunkach. W uznaniu tych, nieraz wysoce sportowych, czynów lotnictwo polskie nadało mu niedawno honorową odznakę pilota – co jest jedynym wypadkiem w dziejach naszych Sił Powietrznych” (Honorową Odznakę Pilota otrzymał 15 marca 1944 r. w Londynie z rąk dowódcy Polskich Sił Powietrznych gen. bryg. pil. Mateusza Iżyckiego). „Ks. Biskup Polowy, jak wiadomo, jest z urzędu jednym z największych podróżników współczesnych” – napisał 15 sierpnia 1944 r. dwutygodnik religijny II Korpusu Polskiego „W Imię Boże”.
W najdłuższą swą podróż wyruszył 27 stycznia 1942 r. z Londynu przez Gibraltar i Afrykę Zachodnią do Kairu, gdzie wylądował 4 marca (poświęcił tam 8 marca nowy Dom Żołnierza Polskiego) i rozpoczął wizytację oddziałów polskich w Egipcie i Palestynie, czyli według ówczesnej nomenklatury – na Środkowym Wschodzie. Następnie, 26 marca 1942 r., rozpoczął wizytację obozów uchodźców polskich ewakuowanych z ZSRR do Iranu, zaś 19 kwietnia przekroczył granicę ZSRR (jako pierwszy biskup katolicki oficjalnie tu wpuszczony). Od 28 kwietnia do 3 maja przebywał w Moskwie, od 8 maja do 1 czerwca w Kujbyszewie (ówczesnej siedzibie ambasady RP), zaś 6 czerwca rozpoczął trzymiesięczną wizytację oddziałów Armii Polskiej w ZSRR gen. dyw. Władysława Andersa – w Uzbekistanie, Tadżykistanie, Kirgizji i Kazachstanie. Przebył łącznie około 5 000 kilometrów i udzielił sakramentu bierzmowania około 5 500 żołnierzom i polskim uchodźcom cywilnym oraz święceń kapłańskich trzem klerykom–żołnierzom. 30 sierpnia 1942 r. w Jangi-Jul wygłosił kazanie pożegnalne do Polaków, którym nie zezwolono na ewakuację i zmuszono do pozostania w Rosji Sowieckiej, i następnego dnia ostatnim kolejowym transportem ewakuacyjnym opuścił ZSRR.
Następnie od 13 września przez miesiąc przebywał w Teheranie. W połowie października 1942 r. – w ślad za oddziałami nowo utworzonej Armii Polskiej na Wschodzie – biskup polowy przeniósł się z Iranu do Iraku, a następnie, na początku listopada, do Jerozolimy w Ziemi Świętej. Odbył sześć podróży drogą lotniczą na trasie Jerozolima–Bagdad i Bagdad–Jerozolima.
Z kolei wyruszył w podróż do Stanów Zjednoczonych, gdzie wylądował 15 lutego 1943 r., i dziewięć dni później rozmawiał z prezydentem Franklinem D. Rooseveltem. Złożył wówczas prasie amerykańskiej obszerne oświadczenie, „odsłaniające tragedię Polaków w Rosji” i kilkakrotnie apelował do Polonii Amerykańskiej o pomoc, zwłaszcza dla dzieci polskich w ZSRR.
Powrócił ze Stanów Zjednoczonych drogą lotniczą 15 maja 1943 r. do Bagdadu, gdzie czekał już nań list Sekretarza Stanu Stolicy Apostolskiej kard. Luigi Maglione z 6 kwietnia: „Ojcu Św. podoba się znana i wszechstronna pracowitość Waszej Ekscelencji oraz Jej pieczołowitość duszpasterska dla żołnierzy. Ojciec Św. cieszy się zwłaszcza z tego, co Ksiądz Biskup przedsięwziął celem ulżenia losowi Polaków katolików pozostałych jeszcze w Rosji. Podoba się Ojcu Św. kierownictwo i działalność Ks. Biskupa dla dobra tych Polaków, którzy w ubiegłym roku opuściwszy Rosję, teraz wspólnie poprzez różne kraje do Ojczyzny wracają, oraz troskliwość Waszej Ekscelencji około kształcenia przyszłych kapłanów. Tak samo znalazła najwyższe uznanie Ojca Św. przezorność i pilność Ks. Biskupa wykazująca się w Jego wydawnictwach, zwalczających błędy dziś przez niektórych autorów szerzone”.
W dniu Zielonych Świąt, 13 czerwca 1943 r., odprawił mszę św. w katedrze w Bagdadzie, po której nastąpiło uroczyste odsłonięcie na murze świątyni tablicy pamiątkowej, upamiętniającej modły żołnierzy polskich w tej katedrze w latach 1942–1943.
Miesiąc później, 13 lipca 1943 r., biskup polowy powrócił po półtorarocznej nieobecności do Wielkiej Brytanii na uroczystości pogrzebowe Naczelnego Wodza gen. broni Władysława Sikorskiego. Ojciec Józef Maria (Innocenty) Bocheński w obszernym tekście na przyjazd księdza biskupa napisał wówczas w „Dzienniku Żołnierza”: „Nie ma wśród naszych Książąt Kościoła – obok Księcia Metropolity Krakowskiego [Adama Sapiehy], niezłomnego symbolu trwania kraju – nikogo, kto by równą jak Ksiądz Biskup Polowy był otaczany przez wojsko czcią i przywiązaniem”.
Po ośmiu miesiącach pobytu w Wielkiej Brytanii biskup polowy odleciał 20 marca 1944 r. na front włoski do II Korpusu Polskiego gen. dyw. Władysława Andersa. Tam w Wielki Czwartek, 6 kwietnia, odprawił pontyfikalną mszę św. („Jest to prawdopodobnie pierwszy w dziejach wypadek celebrowania tej uroczystości przez biskupa polskiego na ziemi włoskiej” – pisał tegoż dnia „Dziennik Żołnierza APW [Armii Polskiej na Wschodzie]”). W końcu kwietnia udał się drogą lotniczą z krótką wizytą do oddziałów polskich w Egipcie, skąd wrócił 10 maja.
Natychmiast po powrocie – w nocy z 11 na 12 maja 1944 r. – w miejscu postoju 5. Sanitarnego Ośrodka Ewakuacyjnego koło Venafro, w bezpośredniej bliskości linii frontu, biskup polowy odprawił mszę św. pół godziny przed rozpoczęciem szturmu na Monte Cassino („Ksiądz Biskup postanowił odprawić Mszę Świętą o 1.15 w nocy, tak, aby Podniesienie wypadło na początek natarcia", zanotował w swoim diariuszu o. Józef Maria (Innocenty) Bocheński), „po czym przez cały czas akcji służył rannym [...]. W następnych dniach ks. biskup objechał Główne i Wysunięte Punkty Opatrunkowe [...]. Ks. biskup Gawlina jest biskupem polowym nie tytko z nazwy. Jest z nami w polu i w bitwie” – relacjonował „Dziennik Żołnierza APW [Armii Polskiej na Wschodzie]”.
Po wyzwoleniu Rzymu (4 czerwca 1944 r.) zamieszkał na terenie Watykanu, skąd jednak często wyjeżdżał na linię frontu. Uczestniczył w pięciu następnych audiencjach u ojca świętego Piusa XII: 19 czerwca (wiozący go samochód z biało-czerwoną flagą był pierwszym samochodem wojskowym, któremu zezwolono na wjazd na terytorium neutralnego Watykanu, „jako że Ks. Biskup Gawlina jest wiceprezesem Polskiego Czerwonego Krzyża”), 20 czerwca, 28 lipca, 15 września 1944 r. oraz 18 stycznia 1945 r.
Biskup polowy towarzyszył żołnierzom II Korpusu Polskiego niemal do końca kampanii włoskiej. Po bitwie o Monte Cassino był na linii frontu również w lipcu 1944 r. podczas bitew o Loreto i Ankonę. I to właśnie tam, w Ankonie, 31 lipca 1944 r., z rąk Naczelnego Wodza gen. broni Kazimierza Sosnkowskiego otrzymał – „jedyny taki wypadek w dziejach, jeśli o biskupa chodzi” – Krzyż Srebrny Orderu Wojennego Virtuti Militari. „Odznaczenie to zostało nadane naszemu Arcypasterzowi przede wszystkim za osobiste męstwo, wielokrotnie wykazane w kampanii wrześniowej, w czasie francuskiego kryzysu, w blitzu londyńskim, niebezpiecznych lotach w najtrudniejszych warunkach naokoło świata w sprawie Wiary i Polski, i w walkach ostatnich. Wielu z nas przyzwyczaiło się do widoku starszego pana w płaszczu przeciwperytowym i furażerce na bakier, jadącego łazikiem po Interno Track, za San Vittore i po tych dróżkach koło Osimo czy Monte Fano na pierwszą linię do swoich żołnierzy, dającego wszystkim przykład wierności obowiązkom i męstwa. Jak mi powiedział niedawno jeden kapral »nasz Ksiądz Biskup to prawdziwy żołnierz i kolega. I dlatego całe Wojsko Polskie cieszy się z Jego odznaczenia za męstwo i życzy Mu, aby nam dalej pasterzował pod opieką Boską w walce i, daj Boże, szczęśliwej drodze do Polski«. [...] Ks. Biskup Gawlina jest obecnie jedynym Biskupem Polowym alianckim, który »urzęduje« na łaziku w polu” („W Imię Boże”, Rzym, 15 VIII 1944 r.). Trzy miesiące później, 9 listopada 1944 r., ks. Ludwik Bombas poświęcił w Edynburgu Dom Żołnierski imienia Biskupa Polowego Józefa Gawliny.
W lutym 1945 r. biskup polowy odbył dwutygodniową podróż do oddziałów polskich w Egipcie i Palestynie, skąd 1 marca wrócił do Rzymu. Stolicę Włoch opuścił 28 marca i przez Paryż wrócił 30 marca 1945 r. do Londynu po rocznym pobycie na froncie włoskim wśród żołnierzy II Korpusu Polskiego. „Żołnierze tak się przyzwyczaili do widoku Ks. Biskupa Polowego, że zaczęto go ostatnio tytułować »Biskupem Polowym 2 Korpusu« – choć naprawdę jest Arcypasterzem wszystkich polskich Sił Zbrojnych”, pisało na pożegnanie biskupa Gawlina rzymskie „W Imię Boże” 1 kwietnia 1945 r.
W Londynie przebywał tym razem bardzo krótko, bowiem już 18 kwietnia 1945 r. wyruszył z wizytą do oddziałów polskich i polskich uchodźców we Francji i w Niemczech. Za symboliczny akcent końcowy wojennej działalności biskupa polowego można uznać mszę św. odprawioną w dniu święta narodowego 3 Maja w byłym niemieckim Stalagu VI C Oberlangen dla kobiet–żołnierzy Armii Krajowej, uczestniczek powstania warszawskiego, uwolnionych z niewoli niemieckiej 12 kwietnia 1945 r. przez żołnierzy 1. Dywizji Pancernej gen. bryg. Stanisława Maczka. Po zakończeniu wizytacji ośrodków polskich w Niemczech drogą lotniczą przez Brukselę przybył do Rzymu dzień przed zakończeniem II wojny światowej w Europie i w Rzymie pozostał już na stałe do końca życia.
Opinia polska za najważniejsze wystąpienie publiczne biskupa polowego w ostatnich miesiącach wojny uznała wspomniany wyżej jego list pasterski z 29 października 1944 r. po upadku powstania warszawskiego. „List ten, przełożony na kilka języków, obszedł cały świat chrześcijański i stanowi jeden z najmocniejszych protestów polskich przeciw krzywdzie, jaka nam się dzieje” oceniało pismo „W Imię Boże” 1 kwietnia 1945 r.
Za równie ważną jego wypowiedź uznane zostało dwa miesiące późniejsze przemówienie z 6 stycznia 1945 r. komentujące przekształcenie się „tak zwanego Komitetu Wyzwolenia” (mowa o PKWN) w rząd tymczasowy: „Uważam za mój obowiązek, jako Biskupa Polski i Ordynariusza Polskich Sił Zbrojnych oraz uchodźców polskich z Rosji, oświadczyć z całą świadomością i powagą, że jedna jest tylko Konstytucja Polska, na którą wszyscy żołnierze składaliśmy przysięgę, jeden Prezydent Rzeczypospolitej, legalnie na tej podstawie wyznaczony – Władysław Raczkiewicz, któremu winni jesteśmy w sumieniu posłuszeństwo, i jeden prawowity Rząd Polski przez niego mianowany. Komitet Lubelski jest grupą uzurpatorów; kto by się wypowiedział za nim przeciw prawowitej władzy polskiej, postępuje wbrew obowiązkom obywatela i zasługuje na miano zdrajcy Ojczyzny”.
Czytając zawarte w tym tekście samookreślenie („Ordynariusz Polskich Sił Zbrojnych oraz uchodźców polskich z Rosji"), trzeba pamiętać, iż już od końca roku 1942 Józef Gawlina nie był jedynie biskupem polowym. Na mocy dekretu ojca świętego Piusa XII z 3 października 1942 r. został on bowiem mianowany biskupem ordynariuszem dla polskich uchodźców cywilnych na Wschodzie (w ZSRR i ewakuowanych z ZSRR) z dodaniem do jurysdykcji personalnej biskupa polowego praw biskupów rezydencjonalnych. Jego późniejsze listy pasterskie i orędzia adresowane już były nie tylko do żołnierzy, ale także do uchodźców cywilnych poddanych jego jurysdykcji.
Zakres działalności Gawliny został jeszcze bardziej rozszerzony 8 lutego 1945 r., gdy na mocy dekretu Świętej Kongregacji dla Nadzwyczajnych Spraw Kościelnych Stolica Apostolska powierzyła mu (wobec internowania Prymasa Polski Augusta Kardynała Hlonda przez władze niemieckie) również jurysdykcję „nad wszystkimi emigrantami i wygnańcami polskimi poza krajem oraz specjalną opiekę nad księżmi, którzy od początku wojny lub później wyjechali z Polski”, mianując jednocześnie zastępcą Prymasa Polski „w sprawach duszpasterstwa Polaków za granicą z tymi samymi prawami, jakie J. Em. Kardynałowi Hlondowi przysługują”. Gawlina został zatem Opiekunem (Protektorem) Emigracji Polskiej na czas niemożności wykonywania tych zadań przez Prymasa Polski. Z kolei 5 czerwca 1945 r. Stolica Apostolska (już na sugestię Prymasa Polski) „wyjęła wszystkich Polaków przebywających w obozach w Niemczech spod władzy ordynariuszy [sic] miejscowych”, powierzając równocześnie biskupowi polowemu opiekę nad uchodźcami polskimi w Niemczech i Austrii (list Sekretariatu Stanu Stolicy Apostolskiej z 15 kwietnia 1946 r. wyjaśniał, iż jurysdykcja owa dotyczy wszystkich przebywających tam Polaków, niezależnie od ich miejsca zamieszkania przed wojną). Tylko w ciągu dwóch miesięcy – lipca i sierpnia 1945 r. – Gawlina odwiedził 63 (!), a w ciągu następnych miesięcy łącznie około 400 (!) obozów polskich i skupisk polskich uchodźców w Niemczech. Urząd Biskupa Polowego Polskich Sił Zbrojnych na uchodźstwie sprawował do 1947 r. (zdemobilizowany bez wstępowania do Polskiego Korpusu Przysposobienia i Rozmieszczenia). Jego jurysdykcji natomiast nadal podlegali emigranci i uchodźcy polscy poza krajem. W połowie 1947 r. został rektorem polskiego kościoła św. Stanisława w Rzymie przy via Botteghe Oscure 15 i przy nim miał odtąd swoją stałą rezydencję biskupią.
Jego diecezja pozostawała nadal największą diecezją na świecie. Już wcześniej – rok po zakończeniu II wojny światowej – pismo „W Imię Boże” nazwało biskupa Gawlinę „bezdomnym Pasterzem najrozleglejszej diecezji na świecie – bo rozciąga się wszędzie tam, gdzie tylko nieszczęście Ojczyzny wygnało Polaków poza Kraj”. „Jego »diecezja« jest chyba największa na świecie, jeśli chodzi o jej rozmiary terytorialne” – potwierdzały „Wiadomości Polskiej Misji Katolickiej w Londynie” w numerze styczniowo-lutowym 1947 r. Dwa lata później (po śmierci prymasa Hlonda) ojciec święty mianował Józefa Gawlinę 28 stycznia 1949 r. Opiekunem Duchowym Polaków na uchodźstwie, czyli Protektorem Emigracji Polskiej, liczącej wówczas około 7 milionów osób. Kiedy w 1952 r. Stolica Apostolska zniosła urzędy Wizytatorów Apostolskich i Opiekunów Duchowych – ocalał jedynie urząd sprawowany przez biskupa Gawlinę.
Tylko w lalach 1949–1952 złożył wizyty w polskich ośrodkach emigracyjnych w jedenastu krajach Europy, Ameryki Północnej i Ameryki Południowej. Brał udział w tworzeniu Polskich Misji Katolickich w Argentynie, Australii, Brazylii, Chile, Danii, Hiszpanii, Holandii, Luksemburgu, Republice Południowej Afryki, Szwajcarii, Szwecji i Tanzanii. Jego zasługą było także zbudowanie polskiej kaplicy w podziemiach watykańskiej Bazyliki św. Piotra.
„Po zakończonej w roku 1945 wojnie ks. bp Gawlina stał się ambasadorem sprawy polskiej na obczyźnie. Jego głos rozlegał się wszędzie tam, gdzie trzeba było bronić interesów Polski, a zwłaszcza nieść pomoc Polakom, którzy w wyniku działań wojennych znaleźli się poza granicami kraju. [...] Pomocną mu w działalności była dobra znajomość języków obcych. Władał językami: angielskim, włoskim, francuskim i niemieckim, tak że swobodnie wygłaszał w tych językach kazania. Często odwiedzał skupiska Polaków znajdujące się we wszystkich częściach świata” (ks. Józef Bańka).
„Pod jego patronatem powstał w 1947 r. w Londynie Katolicki Ośrodek Wydawniczy „Veritas”, któremu przekazał cały dorobek Biura Prasowego Biskupa Polowego wraz z drukarnią [o której wyżej], która miała nadal drukować polskie słowo katolickie na emigracji” (Zygmunt Kotkowski). Publikacje „Veritasu” „nie tylko docierały do wielkich skupisk zdemobilizowanych żołnierzy polskich w Anglii, ale i do innych krajów, gdzie przebywali polscy uchodźcy” (Zygmunt Kotkowski). Biskup Gawlina był także protektorem Polskiej Macierzy Szkolnej na uchodźstwie.
W 1947 r. założył Instytut Wydawniczy „Hozjanum” (Edizioni Hosianum) przy Hospicjum S. Hozjusza (stąd nazwa wydawnictwa) w Rzymie, którym kierował aż do śmierci. Od 1949 r. do końca życia był także wydawcą i redaktorem naczelnym „Duszpasterza Polskiego za Granicą”.
Z okazji 25-lecia świeceń kapłańskich został 30 maja 1946 r. wyniesiony przez ojca świętego do godności Asystenta Tronu Papieskiego (otrzymał także ad personom tytuł hrabiego). Mianowany przez ojca świętego arcybiskupem tytularnym Madytu (29 listopada 1952 r.), od 1953 r. był członkiem Rady Emigracyjnej przy Kongregacji Konsystorialnej i członkiem jej Komitetu Wykonawczego, a od 1954 r. do końca życia – dyrektorem Światowej Federacji Kongregacji Mariańskich.
Założyciel i przewodniczący Światowego Komitetu Obchodów Tysiąclecia Chrześcijaństwa w Polsce (rocznica ta wypadała w roku 1966). Inicjator i od 1954 r. przewodniczący komitetu redakcyjnego rocznika „Sacrum Poloniae Milienium”, zdążył wydać jego dziewięć kolejnych tomów. Od 1960 r. jako sekretarz Komisji Przygotowawczej dla spraw Biskupów i Zarządu Diecezjami uczestniczył w przygotowaniach do Soboru Watykańskiego II i następnie od 1962 r. brał udział w jego dwóch pierwszych sesjach jako sekretarz Komisji dla spraw Biskupów i Diecezji. Śmierć zastała go przy pracy nad kolejnym numerem „Duszpasterza Polskiego za Granicą” i nad wotum soborowym De emigrantibus, o duszpasterstwie wśród emigracji, które miał wygłosić następnego dnia. Arcybiskup Józef Feliks Gawlina zmarł 21 września 1964 r. w Rzymie.
Opublikowaną nazajutrz notatkę o jego śmierci „The New York Times” zatytułował „ Archbishop Gawlina, Crusader for a free Poland”. „Syn ziemi śląskiej, Polak z krwi i kości, ciągle w drodze do swojej Ojczyzny, rozmiłowany w ziemi polskiej, umarł z dala od ziemi ojczystej, której oddal całe życie swoje, za którą walczył na wszystkich lądach i morzach wszystkich krajów i części świata. Arcybiskup Józef Gawlina padł na posterunku, do ostatniej chwili walcząc o prawa Narodu. [...] Jako znak swej miłości do Warszawy przekazał Archikatedrze Warszawskiej swój pierścień biskupi, tuż przed śmiercią” – napisał o nim Prymas Polski Stefan Kardynał Wyszyński, który uczestniczył w uroczystościach pogrzebowych arcybiskupa Gawliny na cmentarzu Campo Verano w Rzymie 23 września 1964 r. wraz z 200 biskupami (w tym 25 biskupami polskimi, przybyłymi na Sobór Watykański).
Kilka miesięcy później, 8 kwietnia 1965 r., jego zwłoki przeniesiono – zgodnie z wolą zmarłego – na polski cmentarz wojenny na Monte Cassino. W następnym miesiącu, w dwudziestą pierwszą rocznicę bitwy o Monte Cassino, na jego grobie stanęła tablica z następującym napisem: „Ks. Arcybiskup Józef Gawlina – Biskup Polowy Wojsk Polskich. Opiekun Emigracji Polskiej. 1892–1964. Mówić będzie polskiemu pielgrzymowi o tym, że Biskup, Żołnierz i Pielgrzym spoczął wśród Braci, z którymi szedł razem w bój o wolną Polskę”.
„Wspominamy w szczególny sposób żołnierzy i oficerów leżących na tym cmentarzu, spoczywającego wśród nich dowódcę generała Władysława Andersa i arcybiskupa Józefa Gawlinę, który do końca pozostał wierny tym, których zachęcał, by szli...” – powiedział w maju 1984 r., w czterdziestą rocznicę bitwy o Monte Cassino, ojciec święty Jan Paweł II.
A.K. Kunert
Relacja ze spotkania w Warszawie poświęconego Biskupowi Józefowi Gawlinie











