Ostatnio dodane
-
30 maja w Szczecinie – wykład Andrzeja Krzysztofa Kunerta „Kamienie na szaniec”
15.05.2012 -
Plan pracy na rok 2012
08.05.2012 -
22 maja w Pabianicach – wykład prof. dr hab. Marii Magdaleny Blombergowej „Cmentarze katyńskie”
08.05.2012 -
Plan pracy na 2012 rok
08.05.2012 -
23 maja w Gdańsku – wykład Aleksandra Kozickiego „Działalność Oddziału Informacyjno-Wywiadowczego II Korpusu w latach 1945–1949 na terenie Palestyny i Austrii”
07.05.2012
Referaty
Obchody Milenium chrztu Polski w latach 1956–1966/1967
dr Bartłomiej Noszczak
Dwie rocznice przypadały w 1966 r. – umowna tysiąclecia powstania państwa polskiego i faktyczna przyjęcia chrztu przez księcia Mieszka I. Wydawało się, że tak niezwykłe jubileusze staną się okazją do wielkiego święta jednoczącego cały naród. Ówczesna rzeczywistość polityczna sprawiła, że były nie tylko obchodzone osobno i przez Kościół rzymskokatolicki, i komunistyczne władze PRL, lecz przebiegały pod znakiem konfliktu inspirowanego przez te ostatnie.
Przełomem na drodze do uczczenia Milenium stały się przemiany społeczno-polityczne związane z procesem względnej liberalizacji życia społeczno-politycznego (tzw. odwilży), zachodzącym w Polsce co najmniej od końca 1954 r. W tym czasie na skutek osłabienia struktur partyjno-państwowych (w tym pionu wyznaniowego resortu bezpieczeństwa – Departamentu VI Komitetu do Spraw Bezpieczeństwa Publicznego) Kościół zyskiwał stopniowo możliwość rozwinięcia szerszej działalności, wolnej od dyktatu komunistycznego reżimu.
W tej atmosferze, na Boże Narodzenie 1955 r., członkinie Instytutu Pomocnic Maryi Jasnogórskiej (obecnie jest to Instytut Świecki Pomocnic Maryi Jasnogórskiej, Matki Kościoła) – jego przewodnicząca Janina Michalska i Maria Okońska przedstawiły internowanemu w Komańczy prymasowi Stefanowi Wyszyńskiemu przebieg prac duszpasterskich związanych z zainicjowanym przez paulinów na Jasnej Górze programem obchodów w l. 1955 i 1956 300-lecia zwycięstwa nad Szwedami i ślubów lwowskich króla Jana Kazimierza. Tzw. Ósemki przekazały też kardynałowi prośbę o przygotowanie tekstu ślubów narodowych, który choć podobny do wspomnianego aktu sprzed trzech stuleci, miał jednak odpowiadać na problemy współczesności. Trzeba dodać, że narzucony w 1953 r. przez reżim Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski biskup Michał Klepacz stwierdził, że takiego tekstu nie napisze. Początkowo wydawało się, że starania Michalskiej i Okońskiej nie odniosą skutku; prymas bowiem zdystansował się od przedstawionej mu inicjatywy.
Zamysł odnowienia ślubów lwowskich został jednak przyjęty przez Komisję Główną Episkopatu Polski i włączony w obchody Roku Królowej Polski zaplanowane na lata 1956–1957. Pomimo trudności ze strony władz kontynuowano prace nad jego realizacją.
Od 24 marca do 24 czerwca 1956 r. Michalska i Okońska na nowo mogły przebywać w Komańczy. W tym czasie konieczność napisania ślubów narodowych była częstym przedmiotem ich rozmów z prymasem. 16 maja nastąpił przełom w zajmowanym przez niego stanowisku w tej sprawie; tego dnia kardynał Wyszyński napisał Jasnogórskie Śluby Narodu Polskiego. Skrycie dostarczone na Jasną Górę (22 maja) został skopiowane (m.in. w wielu zakonach klauzurowych w kraju), a następnie rozesłane do wszystkich diecezji. Zaplanowano, że Śluby zostaną odnowione uroczyście 26 sierpnia 1956 r. na Jasnej Górze.
Śluby Narodu zostały przede wszystkim poświęcone zagadnieniom etyczno-społecznym: obronie życia nienarodzonych dzieci, wierności małżeńskiej, świętości rodziny, wychowaniu katolickiemu dzieci i młodzieży, walce z wadami społecznymi; właściwie tylko jedno – ostatnie z przyrzeczeń jasnogórskich – dotyczyło rozszerzenia kultu maryjnego. Śluby odpowiadały więc na najważniejsze – w ocenie prymasa Wyszyńskiego – bolączki życia moralnego ówczesnych Polaków, zwiastowały zarazem głęboki proces odnowy narodu.
Zgodnie z planem 26 sierpnia 1956 r. biskup Klepacz odczytał na Jasnej Górze przyrzeczenia Ślubów Narodu, na które zebrana u stóp klasztoru rzesza pielgrzymów (według ocen aparatu bezpieczeństwa zebrało się tego dnia na Jasnej Górze około 600–700 tys. osób; dane kościelne mówią o blisko milionie) odpowiadała: „Królowo Polski, przyrzekamy!” W istocie śluby złożyła cała wierząca Polska, uczestnicząc tego dnia w uroczystych nabożeństwach odprawianych we wszystkich parafiach kraju.
Uroczystości odnowienia ślubów były nie tylko bezprecedensową manifestacją uczuć religijnych w krajach tzw. Bloku Wschodniego, lecz stanowiły też niezwykły wyraz jedności wiernych z internowanym prymasem Wyszyńskim, poszerzony o żądania jego uwolnienia. Ta swoista „manifestacja nogami” zrobiła nie tylko wrażenie na hierarchach, lecz także na władzach, którym ukazała nie tylko siłę przywiązania przeważającej części społeczeństwa do wiary, Kościoła i izolowanego w Komańczy kardynała, lecz także fiasko polityki wyznaniowej komunistycznego państwa.
We wrześniu 1956 r. nadal izolowany w Komańczy kardynał Wyszyński przygotował tekst poświęcony wprowadzeniu w życie Ślubów Jasnogórskich. Pisał w nim, że Komisja Główna Episkopatu Polski wydała już odpowiednie wskazania, aby zostały odnowione w najbliższą niedzielę po 3 maja 1957 r. – w uroczystość Matki Boskiej Częstochowskiej Królowej Polski. Miały się do niej przygotować wszystkie diecezje, parafie, kościoły rektorskie i zakonne. Odnowienie ślubów jasnogórskich miało być punktem szczytowym pracy przygotowawczej i przypominać możliwie dokładnie uroczystość z 26 sierpnia na Jasnej Górze. Ślubowania miał składać cały naród w każdej parafii i świątyni. Według prymasa w tym dniu wierni musieli ożywić swoją wolę do całkowitego oddania się Matce Bożej w służbę świętą i pragnąć, by Ona prowadziła ich do Chrystusa.
Nowy rozdział w dziejach Kościoła w Polsce Ludowej otworzyły przemiany społeczno-polityczne związane z przełomem października 1956 r. Odtąd ostrze represyjnej polityki wyznaniowej zdecydowanie stępiało; powrót do prześladowań o skali podobnej do tej z lat 1944–1956 był niemożliwy. Na fali popaździernikowej odwilży ekipa nowego I sekretarza KC PZPR Władysława Gomułki uwolniła prymasa Wyszyńskiego, który powrócił do Warszawy i rozpoczął na nowo rządy prymasowskie. Kościół w Polsce wykorzystał tę niezwykłą koniunkturę polityczną do trwałego uwolnienia się od dyktatu państwa, a w ramach przygotowań do obchodów roku jubileuszowego Milenium chrztu rozpoczął zakrojone na szeroką skalę działania zmierzające do odnowy życia religijno-społecznego w kraju.
Zgodnie z planem 3 maja 1957 r. prymas Wyszyński odprawił mszę św. na Jasnej Górze. Było to z jednej strony uroczyste zamknięcie Roku Królowej Polski, z drugiej uroczysta zapowiedź Wielkiej Nowenny Narodu przed Tysiącleciem Chrztu Polski, będącej kolejnym etapem przygotowań Polaków do wielkiego jubileuszu ich chrześcijaństwa. Dwa dni później (5 maja) uroczyście zainaugurowano Nowennę we wszystkich parafiach kraju. Począwszy od tego dnia aż do Roku Jubileuszowego 1966 śluby miały być odnawiane rokrocznie we wszystkich parafiach w ciągu następnych dziewięciu lat w pierwszą niedzielę po 3 maja; jeśli była to niedziela, uroczystości te odbywały się 3 maja. Każdego 26 sierpnia tego samego aktu dokonywali na Jasnej Górze pielgrzymi i Episkopat z prymasem na czele. Każdy dzień odnawiania ślubów rozpoczynał kolejny rok Wielkiej Nowenny, a jego tematem i zadaniem duszpasterskim były kolejne przyrzeczenia ślubów złożone przez wiernych w sierpniu 1956 r. Kolejne lata Nowenny poświęcono wierności Bogu, Chrystusowi, Kościołowi i jego pasterzom, Łasce Uświęcającej, życiu, katolickiemu małżeństwu, świętości rodziny, wychowaniu chrześcijańskiemu, miłości i sprawiedliwości, odnowieniu kultury chrześcijańskiej i wierności Maryi.
Milenijny program Kościoła miał profil duszpastersko-religijny; ukierunkowany „na człowieka” i ku przyszłości zakładał walkę z duchowym i psychicznym rozbiciem narodu wywołanym głównie traumatycznymi przeżyciami ostatniej wojny i polityką reżimu komunistycznego w Polsce. Aby wydobyć społeczeństwo z religijno-obyczajowego marazmu Episkopat przedstawił zwięzłą syntezę zamierzonego celu, który miał być zrealizowany właśnie w ramach programu Wielkiej Nowenny jako swoista rechrystianizacja Polaków. Pierwszym krokiem na drodze do tej moralno-religijnej odnowy było dążenie do zwiększenia świadomości tego, że Polacy są narodem chrześcijańskim. Drugim – oczyszczenie i pogłębienie ich życia religijnego. Trzeci i ostatni polegał na uzdolnieniu narodu do apostolskiego objawiania jego chrześcijańskiego oblicza, a także usuwania laicyzacji i zniekształcenia rysów chrześcijaństwa powodowanych przez grzech. Niemniej istotnym celem Nowenny była konsolidacja duchowieństwa po okresie, gdy jego struktury uległy znacznemu nadwątleniu na skutek powojennej restrykcyjnej polityki wyznaniowej.
Nowenna była pierwszym integralnym i ogólnopolskim programem duszpasterskim, który obejmował niemal wszystkie dziedziny duszpasterstwa i zmierzał do jego ożywienia w skali kraju. Był pragmatycznie dostosowany do ówczesnej rzeczywistości politycznej. I tak np. dla instytucji, których działalność została przez władze zakazana opracowano formy zastępcze; zamiast zlikwidowanej Akcji Katolickiej funkcjonowały duszpasterstwa stanowe, zawodowe i specjalistyczne. Nowenna lat Milenijnych była przedsięwzięciem nowatorskim, w którym na uwagę zasługiwały m. in. jego staranne opracowanie i realizacja, mobilizacja do udziału w nim rzesz wiernych, wprowadzenie nowych form duszpasterstwa, wśród których najważniejszymi były: od 1957 r. peregrynacja po kraju kopii obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej i – niejako na bieżąco – poprzez tzw. czuwania soborowe i soborowe czyny dobroci wprowadzanie w życie założeń Soboru Watykańskiego Drugiego (1962–1965).
Obchody Milenium, mimo ich podstawowego – duchowego wymiaru, niosły ze sobą także akcenty manifestacji politycznej sui generis, której celem było ukazanie władzom siły Kościoła i przywiązania do niego społeczeństwa. Ta akcja mobilizowania wiernych była rozumiana jako wyraz ich przywiązania nie tylko do instytucji sprawującej mandat posługi duchowej, lecz także do ośrodka konsekwentnie opozycyjnego wobec systemu komunistycznego. Ten swoisty – polityczny aspekt Milenium, choć niedemonstrowany wprost, był czytelny tak dla władz, jak i społeczeństwa. Był to jednak – trzeba to podkreślić – tylko podtekst Milenium, którego imperatywem pozostawał wymiar transcendentny – duchowy.
Mniej więcej od 1958 r., gdy struktury państwa zdążyły okrzepnąć po tzw. odwilży przystąpiły na nowo do ograniczania społeczno-religijnego oddziaływania Kościoła do względnie tolerowanych przez nie ram tzw. chrześcijaństwa spod znaku zakrystii. Z tego powodu Nowenna – najważniejszy podówczas program działalności misyjnej Kościoła – stała się obiektem ataków propagandowych, a z czasem działań administracyjnych wymierzonych nie tylko w jej podstawy, lecz przede wszystkim w sam Kościół. Także na tym tle w 1960 r. władze zainicjowały własny, autonomiczny program obchodów Tysiąclecia Państwa Polskiego, który de facto był konkurencją i swoistą świecką alternatywą wobec Milenium.
Należy dodać, że program obchodów milenijnych krytykowali nie tylko komuniści – także niektóre środowiska katolickie zarzucały mu nadmierny integryzm, centralizm, sięganie po często zapomniane elementy ludowej pobożności. Obawiano się, że na drugi plan mogły zejść lub zostać pominięte podstawowe prawdy wiary. Zastrzeżenia kierowano w stronę rozbudowanego kultu maryjnego.
Duszpasterstwo w okresie Milenium, pomimo trudności w postaci szykan i ograniczeń ze strony władz, ale także oporu części duchowieństwa i świeckich, objęło cały kraj, mobilizując do udziału w nim miliony wiernych i wyzwalając w ten sposób wśród nich swoisty entuzjazm wiary. Inną sprawą jest to, na ile był on świadomy i pogłębiony teologicznie.
W latach 1958–1965 większość uroczystości związanych z programem Nowenny zrealizowano, a utrudnienia czynione ze strony państwa nie były na tyle silne, żeby wierni nie mogli sobie z nimi poradzić. Pomimo kilku incydentów (jak choćby w 1958 r. najścia funkcjonariuszy SB na Instytut Prymasowski Ślubów Narodu na Jasnej Górze czy zniszczenie w 1963 r. nakładu książek prymasa Wyszyńskiego związanych z jubileuszem chrztu Polski) znamiona konfliktu na tle Milenium nie były bardzo wyraźne; na tym polu trwała raczej „cicha wojna”. Jednak konflikt wokół obchodów „wielkiej rocznicy” narastał z każdym miesiącem, a w miarę zbliżania się do roku 1966 stawał się coraz bardziej widoczny i ostrzejszy w formie.
Jego wyraźnym rozpoczęciem była sprawa związana z wystosowaniem 18 listopada 1965 r. „Orędzia biskupów polskich do ich niemieckich braci w Chrystusowym urzędzie pasterskim”, które nieco zagubionej w przygotowaniach do neutralizacji kościelnego milenium ekipie Gomułki posłużyło jako dogodny argument do intensyfikacji antykościelnej kampanii w Roku Jubileuszowym i wyrastającej na jej tle walki o rząd dusz.
Wspomniany dokument miał nie tylko głębokie znaczenie religijne, lecz także w jakimś sensie polityczne. Z jednej strony wpisywał się w rocznicę Milenium chrztu Polski, z drugiej poruszał problem złożonych – nie tylko przecież politycznych – relacji pomiędzy PRL a RFN. W orędziu hierarchowie przedstawili tysiącletnie dzieje Polski ze szczególnym uwzględnieniem sąsiedztwa z Niemcami. Najważniejsze miejsce w tej analizie historycznej zajmowały dzieje najnowsze, w tym przede wszystkim wydarzenia związane z drugą wojną światową i jej bolesnymi skutkami dla obu narodów. Rzeczą najbardziej istotną dla orędzia było to, że w obliczu jubileuszu Milenium i w atmosferze soborowej jedności biskupi polscy zadeklarowali przebaczenie Niemcom zbrodni popełnionych przez nich w latach wojny, wzywając ich jednoczesnie do darowania win popełnionych na Niemcach przez Polaków. Z dzisiejszej perspektywy widać, że ten niezwykły chrześcijański gest pojednania i pokory, który w 1965 r. był dla większości komentatorów zaskoczeniem, dopiero po latach zaczął przynosić spodziewane owoce. Zaledwie 20 lat po wojnie, w okresie kiedy pamięć o zbrodniach niemieckich była w Polsce wciąż niezagojoną raną, jednostronna deklaracja biskupów była jednak tak bardzo kontrowersyjna, że dla wielu – w tym i dla katolików – nie do przyjęcia. Także strona niemiecka wykazała na tym polu daleko idącą rezerwę.
Wiele wskazuje na to, że ekipa Gomułki była zaskoczona treścią orędzia; szybko jednak zdała sobie sprawę z jego wartości propagandowej, która rodziła nadzieje nie tylko na wbicie klina między wiernych a Kościół, lecz także rozpoczęcia walki o rząd dusz w roku 1966. W ten sposób powstała dla władz okazja na wyjście z impasu towarzyszącego programowi ograniczania wpływów Kościoła w ramach Milenium.
1 stycznia 1966 r. rozpoczął się Rok Jubileuszowy. Sam jubileusz, czyli „Te Deum” Narodu Polskiego zainaugurowano odnowieniem obietnic Chrztu św. w Wielką Sobotę 9 kwietnia 1966 r.; tego dnia zakończył się ostatni rok Wielkiej Nowenny. Między 9 a 17 kwietnia celebrowano w całym kraju obchody „Tygodnia Tysiąclecia” jako wyraz wdzięczności Kościoła za Chrzest św. i wiarę, a także jako przypomnienie historycznej daty chrztu Polski przypadającej najpewniej 14 kwietnia 966 r. Tydzień ten był szczególnie uroczyście obchodzony zarówno w katedrach, jak i parafiach. Główne uroczystości Milenium chrztu obchodzono od 14 do 17 kwietnia w Gnieźnie. W tych dniach w tamtejszej katedrze znajdował się Obraz Nawiedzenia, który wcześniej przeszedł przez tzw. Szlak Piastowski (Kruszwicę, Strzelno i Trzemeszno).
Kościelne uroczystości jubileuszowe przybrały ogólnopolski charkter. Analogicznie do uroczystości gnieźnieńskich zorganizowano w całym roku 1966 i do lipca roku następnego wielkie Gody Narodu w historycznych miastach Polski położonych na tzw. Szlaku historycznym, który tworzyło 29 najważniejszych ośrodków związanych historycznie z Kościołem i życiem religijnym w kraju. Obok tego wielki jubileusz polskiego chrześcijaństwa obchodzono na szczeblu diecezjalnym i parafialnym. Stolice biskupie znajdujące się poza Szlakiem historycznym organizowały uroczyste obchody św. patrona diecezji lub kościoła katedralnego; uczestniczyły w nich delegacje wszystkich parafii. Program przewidywał uroczyste „Te Deum”, nabożeństwo nocne w katedrze, mszę św. przedpołudniową, popołudniowe Misterium obrazujące przeszłość diecezji, jej bieżące życie religijne, a także potrzeby na przyszłość. Program uroczystości diecezjalnych zakładał ponadto odczytanie we wszystkich parafiach listu pasterskiego biskupa ordynariusza. Istotne było także konsekrowanie wszystkich kościołów w diecezji, które jeszcze nie zostały objęte tym aktem.
Z kolei uroczystości parafialne zakładały zorganizowanie Uroczystości Parafialnej Tysiąclecia Chrztu zazwyczaj podczas dorocznego odpustu lub w inny wyznaczony przez biskupa dzień. Metropolici określali jej ramy zewnętrzne, obejmujące „Te Deum” i adorację. Wierni wyrażali w tym czasie wierność Bogu za łaskę Chrztu i spuściznę przodków.
Najważniejsza – główna uroczystość kościelnych obchodów milenijnych – odbyła się na Jasnej Górze w święto Królowej Polski 3 maja 1966 r. Przybył na nią cały Episkopat pod przewodnictwem prymasa Wyszyńskiego, który występował tam w charakterze osobistego legata papieża Pawła VI, któremu władze odmówiły przyjazdu do Polski. W uroczystej celebrze wzięli ponadto udział duchowieństwo diecezjalne i zakonne, delegacje parafialne, stanów społecznych (rolników, robotników, cechów, itp.), zawodów (nauczycieli, lekarzy, itp.) i Polonii, a także rzesze pielgrzymów.
Centralnym punktem jasnogórskiej celebry był złożony przez kardynała Wyszyńskiego, Episkopat i wiernych „Akt oddania Polski w macierzyńską niewolę Maryi, Matki Kościoła, za wolność Kościoła Chrystusowego”. Stanowił on kulminacyjny punkt tzw. Godów Tysiąclecia; był to religijny akt zaślubin Polski i Kościoła Maryi – swoiste wotum wdzięczności za chrzest i wiarę. Intencją hierarchów dokonujących aktu oddania było rozszerzenie Królestwa Chrystusowego na ziemi. „To wskazuje wystarczająco – pisał ówczesny arcybiskup Karol Wojtyła – że akt ten nie posiada tylko znaczenia deklaratywnego. Biskupi nie tylko stwierdzają, że w konsekwencji Chrztu Polski zaistniała, istniała i nadal istnieje szczególna zależność i przynależność, ale jako pasterze i następcy Apostołów, chcą tej zależności i przynależności »ku rozszerzaniu się Królestwa Chrystusowego na ziemi«. [...] Biskupi, pragnąc rozszerzania się Królestwa Chrystusowego, pragną w tym celu wolności Kościoła w całym świecie, a ponieważ ich misja apostolska spełnia się w Polsce, pragną przeto w szczególny sposób wolności Kościoła w Polsce. I właśnie »za« tę wolność oddają w macierzyńską niewolę wszystkie dzieci Boże ochrzczonego narodu, owszem, samże naród i jego ojczyznę”. Akt Oddania powtórzono wieczorem 3 maja we wszystkich parafiach w Polsce.
Uroczystość jasnogórska nie zamykała uroczystości milenijnych w kraju, które napotykając większe lub mniejsze przeszkody ze strony władz, trwały do końca 1966 r. Do lipca 1967 r. zorganizowano jeszcze „zaległe” uroczystości milenijne w: Sosnowcu, Łodzi, Kamieniu Pomorskim i Kołobrzegu.
26 sierpnia 1966 r. w uroczystość Matki Boskiej Częstochowskiej prymas Wyszyński ogłosił na Jasnej Górze, że Śluby Narodu będą w kolejnych latach odnawiane tego właśnie dnia. 21 listopada biskupi, zebrani w Warszawie na Konferencji Plenarnej Episkopatu Polski, podsumowali przebieg obchodów milenijnych w roku wielkiego jubileuszu. W ocenach hierarchii było to zwycięstwo całego polskiego Kościoła. Tydzień później (28 listopada) odprawiono na Jasnej Górze mszę św. dziękczynną za łaski Roku „Te Deum”. Uroczyste zakończenie pierwszego Milenium miało miejsce 31 grudnia 1966 r. jednocześnie we wszystkich parafiach kraju. Odprawiono uroczyste nabożeństwa z wystawieniem Najświętszego Sakramentu i odśpiewaniem uroczystego Te Deum laudamus. O północy 1 stycznia 1967 r. zainaugurowano uroczyście Drugie Tysiąclecie chrześcijaństwa w Polsce. Rozpoczęło je bicie dzwonów w całym kraju i msze św. inauguracyjne. Pierwsza godzina nowego Milenium miała charakter Godów Weselnych narodu. Wszycy wierni mieli być w tym czasie w stanie łaski uświęcającej. Uroczystość zakończyła pieśń Boże, coś Polskę.
Jubileusz 966 r. stał się impulsem do wielkiej duchowej akcji Kościoła. Nieszczęście polegało na tym, że zaciążył na niej inspirowany przez komunistyczne państwo konflikt, który – szczęśliwie – nie przyniósł oczekiwanych przez ekipę Gomułki efektów. Przede wszystkim nie udało się podzielić Episkopatu, który wzmocnił własne struktury, skonsolidował wokół siebie duchowieństwo i wiernych. Także niższe duchowieństwo pozostało wierne swoim zwierzchnikom. Dla ówczesnej sytuacji Kościoła w Polsce znamienne było to, że po ponad 20 latach laicyzacji i administracyjnego zwalczania instytucji kościelnych, Kościołowi udało się zorganizować uroczystości milenijne na tak dużą skalę. Obchody te przyczyniły się do wzmocnienia katolicyzmu. Pardakosem było to, że w okresie nieuchronnego formowania się materialistycznego podejścia do życia wierni masowo wykazali swoje uczucia religijne; Milenium było więc niezwykłą manifestacją wiary i wyrazem łączności wiernych z Kościołem. Z drugiej strony było też swoistym wotum nieufności złożonym komunistycznym władzom. Inna rzecz, że jakaś część społeczeństwa (bynajmniej specjalnie do tego nie zmuszana) dała w okresie obchodów jubileuszu 966 r. świadectwo swojej więzi z Polską Ludową. W tym aspekcie nastąpiła polaryzacja postaw Polaków na grupę wierną Kościołowi i grupę wierną partii.
Na koniec tego pobieżnego przecież szkicu nasuwa się pewna refleksja. Dziś wiedza faktograficzna i świadomość wagi wydarzeń lat 1956–1966/1967 dla życia narodu stopniowo się zacierają w społecznej świadomości. Aby to zmienić BEP IPN wydało okolicznościowy album „Milenium czy Tysiąclecie”, który łączy w sobie rzetelne, aczkolwiek napisane przystępnym językiem, studia historyczne z bogatym materiałem zdjęciowym. Trzeba mieć nadzieję, że wydawnictwo to przyczyni się nie tylko do pogłębienia wiedzy o jednym z ciekawszych rozdziałów najnowszej historii Polski, lecz także skłoni do refleksji, a co najmniej przypomni bogactwo duchowej spuścizny Wielkiej Nowenny i Roku „Te Deum”.
Referat został wygłoszony podczas spotkania Klubu w Warszawie











